trwa inicjalizacja, prosze czekac...kolczyki naszyjniki

Na czerwonym świetle...

Cóż interesującego można robić stojąc w korku na czerwonym świetle. Z pewnością wiele osób wynalazło by mnóstwo odpowiedzi na to pytanie.Począwszy od poprawy makijażu aż po... no właśnie. Oto moja propozycja. Należy włączyć opisywany tu  utwór i odkręcić potencjometr głośności zdecydowanie w prawą stronę nie zważając na nic i na nikogo. No może tylko na przepisy ruchu drogowego.  

Jonny Lang to artysta z którym zetknąłem się już jakiś czas temu. Od razu między nami "zaiskrzyło",  a potem wszystko potoczyło się jak zawsze. Z fazy zauroczenia jego muzyką przeszedłem w dojrzały z nią związek. To jeden z tych artystów za którym podążam niemal krok w krok, polując na każdy nawet najdrobniejszy gościnny występ. Zaś solowe płyty Jonnego traktuje jako te bliskie mojemu wyobrażeniu ideału. Kompozycja "Red Light" to tak naprawdę prosta ballada, którą jak przypuszczam Lang skomponował w  przeciągu kilku chwil. Sztampowa  harmonia i popularny  w muzyce popowej rytm, nie odbierają jej jednak uroku, bowiem sztuką jest napisać nieskomplikowany,  lecz godny uwagi utwór. Zatem  nie pozostaje nic innego jak ruszyć w miasto i na pierwszym napotkanym czerwonym świetle sprawdzić powyższą instrukcję. Gwarantuje, że zadziała.

 

2 komentarze:

Żuruś pisze...

Zapraszam na mój blog: http://thesoundand.blogspot.com/

Simon pisze...

Witam po dłuższej przerwie urlopowej! Trochę nadrabiam zaległości w czytaniu Twoich ostatnich notek.
"Red Light" jest naprawdę fantastyczne. Kiedyś przypadkiem sięgnąłem po płytę Johnnego we włoskim sklepie muzycznym i pamiętam, że zafascynował mnie jego kawałek "Anything's Possible". Będę musiał się chyba tym panem bliżej zainteresować!
Pozdrawiam ciepło!

Prześlij komentarz