trwa inicjalizacja, prosze czekac...kolczyki naszyjniki

Płyta tygodnia- David Ryan Harris "The Bittersweet"

W tym tygodniu rekomenduje album, który powinien przypaść  do gustu  fanom Johna Mayera, do których zalicza się także piszący te słowa. Podobieństwo stylistyczne obu tych artystów nie jest jednak przypadkowe. Warto wiedzieć, że  David na co dzień jest  bliskim współpracownikiem Johna , zaś podczas tras koncertowych występuje jako jeden z 3 gitarzystów obok lidera i Robbiego McIntosha oraz wspiera Mayera wokalnie. 

Muzyka jaką  prezentuje słuchaczowi Harris na albumie "The Bittersweet" oscyluje w okolicach popu oraz soulu. Nie trudno doszukać się tu także  nawiązań do innych gatunków jak np. rock. Sam autor umiejętnie wybiera z nich  to co uważa za najciekawsze w wyniku czego powstaje interesujący produkt finalny, który nie da się bezimiennie zaszufladkować. 

Harris dysponuje licznymi talentami, które bez kompleksów prezentuje na swoim drugim solowym albumie.
To jeden z ciekawszych wokalistów jakich miałem okazję słyszeć. Jego ciepła, pastelowa barwa głosu jest doskonałym lekarstwem na skołatane nerwy, co najlepiej odzwierciadlają   kompozycje takie jak "All I Need" oraz "Turn Around", które  pozwalają wyciszyć się i całkowicie  zanurzyć  w  ich doskonałej harmonii. Autor  jawi się tu  także jako świetny instrumentalista oraz kompozytor. Jego gitarowe partie nie są ekspansywne i często pozostają na drugim planie. Jednak ich subtelne wykonanie oraz perfekcja artykulacyjna tworzą z nich prawdziwe perełki. 

David Ryan Harris to naprawdę niecodzienny i zjawiskowy artysta,  który ku mojej uciesze oprócz pracy z takimi tuzami jak  wspomniany już John Mayer czy Dave Matthews, znajduje czas na nagrywanie swoich świetnych solowych płyt. Szkoda jednak, że robi to tak rzadko.
Ocena:9/10

4 komentarze:

Rafał pisze...

Lubię taką smakowitą muzę! Świetny groove, zwłaszcza w refrenie. Szkoda tylko, że pan Harris nie uraczył tu nas jakąś solóweczką :) Może się czepiam, ale przeszkadza mi trochę, że pod koniec utworu główny wokal nie kończy równo z chórkami.
Ale poza tym - świetny kawałek. Gdyby TAKI pop leciał w polskich stacjach, to może częściej słuchałbym radia... :)

Bartosz Domagała pisze...

Polecam poszperać trochę na youtube. Jest tam sporo utworów Harrisa, niestety nie wszystkie w dobrej jakości. Ja wybrałem ten utwór, ale zapewniam, że na płycie jest także kilka udanych partii gitar.

Szymon pisze...

W takim razie ja poszperam koniecznie! I przy okazji polecam album Crosby Logginsa "Time To Move", z którym także John Mayer ma wiele wspólnego

Anonimowy pisze...

zapraszam http://husqvanna.blog.pl/ kwiatkowska, DSW

Prześlij komentarz